Pleoroma się buduje!

19.09.
Cały czas się buduje (my).

Po śm (śmiesznym) Mateuszu (21.09) będziemy finalizować projekt Znaki na Niebie. W związku z czym jesteśmy zarobieni.
Ale będzie co – jakiś – Czas (Heropassie, zmiłuj się!) – oddzywać.
Jak np. dziisiaj:

pLEOroma to propozycja społeczeństwa opartego na wolnej wymianie (Service to Others). Zaczynamy od psychologii człowieka by mogła zostać udoskonalona w drodze ku rozpoczynającemu się Nowemu.

Pleoroma może być różnie odczytana (by mogła zostać zrozumiana) jako “słowo”. A warto ją odczytać, żeby ją zrozumieć, bo wtedy magiczna siła czyni cud i słowo staje się ciałem (pomagają nam w tym dary otrzymane od Źródła wszelkiego uczucia – Boga – miłości).

Po pierwsze więc, Pleoroma – to nie jest znane wcześniej i wyskakujące w google gdy się wpisze słowo i pojęcie “pleroma”. Sprawdźcie i jeśli chcecie się dowiedzieć więcej o Pleoromie – wybierzcie “że chodziło mi jednak o pleoroma” (czyli: dobrze wpisałam, wpisałem, bez literówki).

To wcześniejsze słowo obrosło tajemnicznymi znaczeniami i kojarzy się
z wierzeniami, religiami, telogią. Jeśli ktoś to lubi, to ok, ale nie jest nam już to potrzebne. Możemy się obyć bez tego.

Tak się składa, że religie tutaj – jak zostały “założone” (zainspirowane przez odpowiedni czynniki pozaziemskie, nie do końca nam przyjazne
i dla nas sympatyczne, dla ludzi – często po prostu zwykłych wykorzystywaczy i leniów, którzy chcą się dobrze najeść tanio..).

Tak więc religie raczej są na Ziemi – te historyczne i te istniejące dalej – złe. Co do wiary: lepiej wiedzieć niż wierzyć. I nie słuchajcie takich, co mówią, że nie można czegoś wiedzieć – albo, że o coś tam nie wypada pytać. Jak tak: to najczęściej jest tak dlatego, że coś jest ukrywane, bo niezbyt ładnie wygląda oświetlone dokładnie albo śmierdzi..

Wierzyć jednak warto, czasami, szczegółnie (i mieć nadzieję), gdy dotyczy to kwestii, które są nam bliskie, radują nas, cieszą, podrywają, podnoszą radośnie ciśnienie, powodują w brzuchu takie swędzenie, rąk zacieranie itd. No więc, jeśli o takie sprawy chodzi – a widzimy, że dobrze by było, gdyby takie coś się upowszechniło, to wierzmy, jak najbardziej,
i miejmy nadzieję. I ufajmy.
Ale! Ważne jest tutaj to, że nie wystarczy:
Tak – O! – wierzyć mieć nadzieję i tak dalej, i studiować kursy “pozytywnego myślenia” i powtarzać “mam to o czym myślę”, “przyciągam to, na czym się skupiam, co mówię, co chcę” do znudzenia. Nie, nie wystarczy.

Jak już stary tajny radca Goethe (ukłony dla Wieniczki) twierdził, dość banalnie zresztą, magia jest w czynie – o czymkolwiek się marzy, chce się, wyobraża, pragnie, w myśli i sercu do czegoś dąży – to warto wesprzeć to czynem – wtedy zaprawdę magia się objawia! Prawdziwa!

(okładka książki – projekt graficzny – dzieło sztuki – nie wiemy w tej chwili (ciężko znaleźć – co dowodzi, że coś jest nie tak z traktowaniem artystów..nierówno, jednak) – czyje to dzieło. Jak się dowiemy to zaraz tutaj napiszemy (i prześle się honorarium, oczywiście nie jakieś bajońskie, wszystko w graniach rozsądku – który przecież od Boga – darem jest (a Mateusz, też prezent od Boga, tak mówi etymologia imienia, otrzymał kiedyś od Ewy wydanie zbiorcze WIeniczki z inną okładką, i dlatego Moskwa Pietuszki i spirytus w kontekście grafiką mogły zostać okraszone – przez to wspomienie..)


Ale to trzeba ostrożnie! Szczerość do bółu jest dla odpowiedzialnych (dorosłych) – tak jak i inne duchowe rzeczy (Spiritus!).
Tak więc po prostu niektórych ubieramy w śpioszki i traktujemy jako nieodpowiedzialnych – ani nie trzeba im mówić prawdy ani nie przejmować się, czy oni prawdę mówią czy nie.

To było po pierwsze.
Będzie jeszcze o nadzieji, o zaufaniu..i o Miłości.
Oczywiście.
Ale nie może być wszystko naraz, z przyczyn oczywistych i fizycznych (objętości itd.), a także nudności.

Tak więc tym razem, na początek, powiemy o Pleoromie jeszcze tylko tyle, że:

  • jest nie tylko pojęciem i słowem, ale i czynem (z ducha i duchem),
    a także i sercem,
    choćby dlatego, że tak zgrabnie językowo – literacko wychodzi,
    czytając od tyłu (bez skojarzeń, oczywiście niektórych),
    znaczy: AMOR.
    A PLEO: powszechna.

Marat Dakunin

One thought on “Pleoroma się buduje!

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: